Przyszła już jesień - czuję to w kościach (dosłownie) - zimno, deszcz, szaro-buro - można pokusić się tylko o jedno słuszne stwierdzenie, że lato odeszło już bezpowrotnie, nad czym bardzo ubolewam. Należę do tych osób, które kochają upały. Poza tym przed wiele lat nauki, jakoś tak przyjęło się, że skoro przyszedł wrzesień to nie pozostaje nic innego tylko zakopać się pod ciepłym kocem z książką, popijając ciepłą herbatę z miodem. Na małe pocieszenie ja wrócę na chwilę do tych ciepłych chwil - do spontanicznego wyjazdu nad morze:)
W środę dzwoni M. z pytaniem, czy mogę wziąć wolne w pracy, bo jest możliwość pojechania nad morze na cztery dni - strasznie się ucieszyłam, bo pogoda sprzyjała, a ja najbardziej na świecie kocham morze - czy to Polskie, czy jakiekolwiek inne:) I tak dwa dni później byliśmy już w drodze do Władysławowa! :)
Podróż przebiegła jakoś dziwnie szybko, bo z Poznania to jednak kawał drogi - dojechaliśmy późno, ale zostaliśmy bardzo ciepło przyjęci :) Nasze lokum przytulne jednak, kiedy wracaliśmy z plaży okazało się, że jest haczyk - haczyk w postaci pająków - wielkich pająków w ilości nieskończonej. Nie jestem entuzjastką tych właśnie stworzeń, więc mimo upału spaliśmy przy zamkniętym oknie:P Daliśmy radę, przeżyliśmy! :)
Tak się oto leniliśmy pierwszego dnia!:)
Drugiego dnia wybraliśmy się z miejscowymi surferami połapać fale - właściwie oni łapali, bo dla mnie woda w Bałtyku jest za zimna:) Tak, tak okazuje się, że i na Bałtyku można surfować!:D Sama byłam do tego dość sceptycznie nastawiona, dopóki nie zobaczyłam na własne oczy!:)
Dalszym celem naszej podróży był Hel, bo M. jeszcze nie miał okazji zwiedzić tego miasta:) Swoją drogą uważam, że oglądanie tego całego cypelka jest mocno przereklamowane, nic specjalnego :P
Ostatnim przystankiem było Trój Miasto :) Ja się upierałam przy Gdańsku, natomiast M. koniecznie chciał zobaczyć słynne Molo w Sopocie:) Ostatnim razem widziałam je 15 lat temu i szczerze mówiąc nie zauważyłam żadnych zmian od tego czasu :P Tyle, że dają drogą i mrożoną rybę na głównym deptaku - Sopocka Rybko wstydź się!!
If You know what I mean ... :P |
Żeby nie było tak pięknie, to w drodze powrotnej zepsuło się nam auto i zostaliśmy na jedną noc i cały jeden dzień uziemieni w Toruniu, który chyba już teraz znamy na pamięć, a przynajmniej jego Rynek :P Mimo, wszystko do domu dotarliśmy cali i zdrowi:)
Macie jakieś ulubione miejsca nad Polskim morzem godne polecenia?:)
Macie jakieś ulubione miejsca nad Polskim morzem godne polecenia?:)
Nieźle jak na cztery dni, takie skondensowanie miejsc i wrażeń podczas krótkiego pobytu mocno zaskakuje. Nawet nie wiedziałam, że to jest do zrobienia w ciągu czterech dób.
OdpowiedzUsuńZ tych wszystkich zakątków, które wymieniłaś Władysławowo wspominam najmilej. Hel i Sopot znam słabo, bo byłam tam na wycieczce jako kolonijny opiekun, a to raczej nie sprzyja skupionemu oglądowi, bo uwaga musi kierować się gdzie indziej. Chętnie bym jeszcze tam pojechała, by na nowo odkryć te miejsca..
Hel polecam bardzo mocno, a właściwie cały półwysep :) Wzdłóż ciągnie się piękny rezerwat przyrody i jak się wsiądzie na rower to można podziwiać piękne widoki :)
UsuńDobrze, że udało Ci się trochę pourlopować :) Ja bardzo lubię Gdańsk - starówka mnie urzekła, poza tym mam sentyment do Jastarni - byłam tam kilka razy za dzieciaka i miło wspominam to miasteczko.
OdpowiedzUsuńJa pokochałam półwysep bardzo mocno od pierwszego razu ;) Trochę inny klimat niż w takim Kołobrzegu np:) a 3miasto zawsze fajne:) dużo się tam dzieje zawsze:)
UsuńW pogodzie widziałam, ze od środy ma byc ladniej, takze jest nadzieja na kilka ladnych dni! :) świetne zdjecia, wypad sie udał ;)
OdpowiedzUsuńNo i jak widać Twoje prognozy się sprawdziły!!:)
UsuńUwielbiam ciepło i tak jak Ty ubolewam nad tym, iż wakacje się skończyły :<
OdpowiedzUsuńMiejmy nadzieję, że w tym roku zima nie będzie trwała do kwietnia jak się zdarzało :( :P
UsuńTeż w tym roku byłam we Władysławowie i chyba wrócę tam i za rok :D
OdpowiedzUsuńBardzo ładne zdjęcia, ąz mi tęskno do sukienek, jak tak patrzę
Ja byłam tam drugi raz i chętnie wrócę ponownie:)
UsuńJa w tym roku dopiero pokochałam sukienki i też mi do nich tęskno, teraz będę musiała się zaopatrzyć w takie jesienne:)
Fajne zdjęcia :) cieszę się, że udało się wyjechać w takie ładne rejony. a foczki na Helu widziałaś? Nie mów, że Toruń Ci się nudzi... ja uwielbiam to miasto :)
OdpowiedzUsuńFoczek nie widziałam właśnie:( Miałam taki zamiar, ale się ta fatalnie czułam że nie doszłam:(( Po raz trzeci na Helu i znowu nie widziałam:( sierota zemnie jednak :P
UsuńWiesz, co samą starówkę oglądałam, więc nie wypowiadam się co do całego Torunia:D
super! nie byłam w tym roku nad morzem, zazdroszczę pogody :)
OdpowiedzUsuńJa spędziłam dwa weekendy i o dziwo trafiłam na piękną pogodę, co mi się zdarza baaaardzo rzadko nad polskim morzem :P
Usuń